Dawno, dawno temu, bo w 3000 r. p.n.e. Egipcjanie stworzyli hieroglify na skalnych ścianach. Nieco później w glinianych tabliczkach wytłaczano stemple. Następnie rozdrabniano minerały, mieszano je z wodą i klejem powstałym z chrząstek. Zamoczone w takim barwniku stemple przykładano do tkaniny.
Wiele, wiele lat później, w roku 1410, Jan Gutenberg opracował swój pierwszy druk stając się w ten sposób ojcem poligrafii i przyczynił się do uwolnienia nas od mozolnego ręcznego przepisywania obszernych dzieł, jak to miało miejsce przed rokiem 1410. Jednak wynalazek, jakim była prasa Gutenberga, nie spowodował jeszcze masowego zalania społeczeństwa wydrukami. Dzieła przedrukowane taką prasą trafiały tylko do osób, które je zamówiły. Powoli zaczęto drukować dzieła obszerne, przeznaczone do księgozbiorów bibliotecznych.
Mijały kolejne lata. Wydruk książek stał się jedną z najważniejszych gałęzi szesnastowiecznej manufaktury. Zakładanie drukarni zaczęło przynosić wyraźne zyski. Społeczeństwo stawało się coraz głodniejsze nowej kultury i wiedzy płynącej z wydrukowanych stronic. Dodatkowo pełną parą idzie wydruk broszur i ulotek informacyjnych, które w dobie reformacji odgrywają ważną rolę w rozwoju języka.
W dziewiętnastym wieku nastąpiło umasowienie i zmechanizowanie wydruku książek. Niewątpliwie przyczynił się do tego rozwijający się w tamtych czasach kapitalizm. Niestety, wielokrotne odbijanie tego samego tekstu w celu wydrukowania kilku tysięcy książek powodowało spadek jakości druku. Czcionka zbijała się i zamazywała czyniąc druk niemożliwym do odczytania. Zaczęto więc podejmować próby ulepszenia procesu wydruku. Pomogły w tym stereotypie, które wtłaczały skład drukarski w wilgotną tekturę i wywoływały jednakowy nacisk na całej powierzchni. Powstała również prasa dociskowa, która miała przyspieszyć i ułatwić pracę drukarzowi.
Dziś książki są wszechobecne, a różnorodne okładki i wydania sprawiają, że każdy znajdzie coś dla siebie. Druk jest wykorzystywany nie tylko do wzbogacania księgozbiorów, ale również do tworzenia gazet, czasopism, etykiet, ogłoszeń, korespondencji. Nie potrzebujemy prasy Gutenberga, ponieważ w niemal każdym domu znajduje się drukarka i nikogo to nie dziwi. Nie wyobrażamy sobie bowiem normalnej pracy bez możliwości wydrukowania dokumentu, który przed chwilą stworzyliśmy lub informacji z Internetu.